Nawigacja
· Strona główna
· Artykuły
· Kontakt
· Szukaj
· [ PARTNERZY ]

Ostatnie artykuły
· Dragon Age: Origins ...
· Army of Two: The 40t...
· Brutal Legend (Xbox ...
· Fight Night Round 4 ...
· FIFA 10 (Xbox 360)

Partnerzy

Games Review

Mass Effect 2 (Xbox 360) - recenzja


Mass Effect 2


Pierwsza część Mass Effect była grą bardzo dobrą, zasługującą na wysokie noty. Ale dopiero to co BioWare zrobiło z „dwójką” przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Od razu zaznaczam, że jest to jedna z lepszych gier, z jakimi miałem styczność przez ostatnie miesiące. A może i lata? Nawet długo wyczekiwany przeze mnie Modern Warfare 2 ugiął się pod boskością Mass Effect 2. Zastanawiacie się skąd te zachwyty? Postaram się jak najlepiej to przedstawić.


Tragiczny początek


Do gry wprowadza nas niesamowity prolog, który dosłownie wywraca wszystko do góry nogami. Otóż statek SSV Normandy, nad którym pieczę trzyma nasz bohater – komandor Shepard, zostaje zaatakowany przez tajemniczych Zbieraczy. Ludzie zmuszeni są do nagłych ewakuacji kapsułami ratunkowymi, gdyż Normandy lada moment ulegnie całkowitemu zniszczeniu. Większości załogi udaje się zbiec. Do grupy, która poległa zalicza się nasz heros. Po dwóch latach okazuje się, że Shepard zostaje przywrócony do życia przez znaną wszystkim z „jedynki” organizację Cerberus. Wkurzony i zdezorientowany komandor postanawia na nowo zebrać zespół i ruszy w morderczy bój ze Zbieraczami. To chyba tyle, co mogę zdradzić. Historia jest na tyle wspaniała, że każdy musi ją poznać osobiście. Dodam jeszcze tylko, że spotkamy paru dobrych znajomych, którzy pomogą nam w naszej przygodzie.


Trochę cyferek i masa akcji


Tak samo jak w pierwszej części, grę zaczynamy od stworzenia naszego bohatera. Możemy ustalić jego płeć, wygląd, jak również wstępne statystyki. Zastanawiacie się” „Przecież to kontynuacja. Co z postacią z Mass Effect?”. BioWare znalazło na to rozwiązanie. Otóż, jeśli posiadamy save’a z poprzedniej części możemy go teraz importować. Jest to dodatkowy plus, ponieważ na starcie mamy bardziej dopakowaną postać oraz dostajemy bonusowo trochę kredytów. Pomysł ciekawy, niestety nie mogłem go przetestować, gdyż straciłem swój „zapis z gry”.

Największą różnicą w stosunku do „jedynki” jest walka i wszystko co z nią związane. W Mass Effect strzelaniny były potraktowane trochę po macoszemu, przez co nie dawały tak dużej przyjemności. Bardziej skupialiśmy się na statystykach i ulepszaniu naszej postaci, niż na samej walce. Tutaj sytuacji do rozrób jest co nie miara. Co chwilę będziemy mieli okazję do wyciągnięcia spluwy i przetrzepania komuś tyłka (ekhm?). Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do systemu chowania się za przeszkodami. Czasami zdarzy się, że Shepard wstanie i wystawi się na ostrzał. Mimo wszystko sceny walki uważam jak najbardziej za udane.

Rodzajów broni mamy kilka. Od zwykłych pistoletów zaczynając, do karabinów szturmowych , a na broni ciężkiej kończąc. Przy sobie możemy mieć, aż 5 spluw dzięki czemu każdy może grać według uznania i nie ma żadnych problemów z przełączaniem się między nimi. W zależności jaką specjalizację wybierzemy na początku gry, możemy ulepszać nasze zdolności technologiczne, bądź biotyczne, które stanowią ogromne wsparcie i wielokrotnie wyciągną nas z trudnych sytuacji. W połączeniu z umiejętnościami specjalnymi naszych kompanów dają ogromną przewagę nad przeciwnikiem. Akcje możemy wykonywać szybko i bezmyślnie strzelając, bądź nacisnąć aktywną pauzę i każdy ruch zaplanować krok po kroku.

Natomiast co do Sztucznej Inteligencji naszych przeciwników, to tutaj również nie mam większych zastrzeżeń. Przeciwnicy chowają się za przeszkodami, napierają ogniem zaporowym oraz starają się nas oflankować. Nasi pomocnicy (max 2) również nie są na polu walki tylko dla parady. Dobrze radzą sobie z przeciwnikiem, wyręczając nas czasem z brudnej roboty.


Podróż w nieznane


Po raz kolejny będzie nam dane przemierzać nieznane nam dotąd miejsca w galaktyce. Zmieniono natomiast eksploracje planet. Nasz pojazd zwiadowczy – Mako poszedł w odstawkę (swoją drogą jeżdżenie nim było strasznie monotonne…), na rzecz skanera. Teraz wystarczy, że wybieramy interesującą nas planetę, po czym za pomocą specjalnego sprzętu będziemy skanować cały teren. Gdy nasz wskaźnik wykaże jakieś skupisko minerałów wysyłamy sondę i tak oto zdobywamy surowce. Robota trochę nudna, jednak bardzo przydatna. Dzięki surowcom możemy ulepszać nasze bronie, kombinezony oraz nasz statek.


The Avengers


Myślę, że warto również wspomnieć o samej drużynie. Tym razem nasza załoga będzie składać się aż z 11 członków. Liczba strasznie duża, ale to dobrze. Każdy z bohaterów ma swoją, unikalną i wciągającą historię. Różnią się nie tylko rasą, ale również i stylem walki, dzięki czemu mamy bardzo duży wybór, z którymi kompanami chcemy wykonywać misję. Dodatkowo ze wszystkimi możemy przeprowadzać rozmowy, poznając przy tym ich uczucia, co sądzą o misji oraz jakie mają problemy. Po pewnym czasie każdy z nich ma dla nas swoją prywatną misję, którą możemy wykonać jeżeli chcemy zdobyć jego lojalność. Zazwyczaj zadania te polegają na pomocy w zemście, uratowaniu dziecka jednego z przyjaciół i tak dalej. Misje nie są obowiązkowe, jednak są na tyle ciekawe, że wielkim błędem byłoby ich ominięcie.


Grafika i muzyka


Mass Effect 2 od pierwszych chwil uraczył mnie swoją oprawą audio-wizualną. Grafika prezentuje się naprawdę fantastycznie, a wszystko to dzięki podrasowanemu silnikowi Unreal Engine 3.5. Nawet kosmici wyglądają bardzo realistycznie i przekonywująco. U ludzi można przyczepić się jedynie trochę do mimiki twarzy, która nie jest jakimś fenomenem, ale również nie wymusza u gracza niepotrzebnych irytacji. Najpiękniej prezentują się lokacje, jakie będzie nam dane przemierzyć. Różne klimaty atmosferyczne, zabudowane metropolie, czy wysypiska śmieci. Wszystko to jest dopracowane w najmniejszym szczególe. Wielkie brawa dla BioWare, że przy tak dużej ilości lokacji przyłożyli się do każdej z osobna, sprawiając, że czujemy zarówno piękno, jak i syf naszej galaktyki. Co najważniejsze pozbyto się denerwujących loadingów z „jedynki”, a mianowicie jeżdżenia tą przeklęta windą. Teraz mamy zwykłe ekrany ładowania, które trwają o wiele krócej niż poprzednio. Gdy zainstalujemy grę na dysku, ich czas jeszcze się trochę zmniejsza, więc to duży postęp w stosunku do poprzedniczki.

Muzyka to również majstersztyk. Utwory idealnie wpasowują się do sytuacji, jaką widzimy na ekranie. Raz są spokojne, innym razem przyjemne i wesołe, a czasami nawet poruszające. Szczególnie zapadł mi w pamięć kawałek z ostatniej misji. Słuchając go i patrząc w napisy końcowe, czułem się naprawdę wspaniale. Było mi szkoda, że ukończyłem już grę, jednak dzięki tej piosence cały czas czułem adrenalinę, która buzowała mi w żyłach, a ciarki nieprzerwanie krążyły mi po plecach.


Podsumowanie


Początkowo planowałem napisać recenzję bardzo długą, jednak jak widać wyszła mi wyjątkowo krótka. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że nie chce zbyt dużo zdradzać tego co może Was, graczy spotkać przy obcowaniu z Mass Effect 2. Ja miałem masę pozytywnych zaskoczeń, bo przed zagraniem w ten tytuł nie przeczytałem żadnej zapowiedzi oraz recenzji. Tę grę trzeba poznać samemu. Jest to na tyle piękny i fantastyczny tytuł, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Mimo, iż rok 2010 dopiero się rozkręca, to jestem przekonany, że tytuł ten ma już w kieszeni nagrodę dla Najlepszego RPGa Roku. A może i nawet Najlepszej Gry? Tego właśnie życzę temu tytułowi i całemu zespołowi z Bioware. Zasłużyli na takie wyróżnienia, gdyż stworzyli produkt nietuzinkowy, który pozostanie na długo - nie tylko w mojej głowie, ale również w sercu.


Ocena: 10!

Za dostarczenie gry do recenzji dziękujemy firmie ELECTRONIC ARTS POLSKA

· Napisane przez Moras dnia lipiec 30 2010 14:03:38 · 0 komentarzy · 116 czytań · Drukuj

Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło